poniedziałek, 24 listopada 2014

Motywacja i organizacja - moje podstawowe zasady


Obojętnie czy mamy do zrobienia mnóstwo rzeczy, czy tylko kilka, bez odpowiedniej motywacji zawsze znajdzie się wymówka, żeby odłożyć coś na później. Nie uważam się za guru w sprawach organizacyjnych - zdarzały mi się lepsze i gorsze okresy w życiu, jednak uważam, że radzę sobie coraz lepiej.

Oto kilka najważniejszych zasad, dzięki którym każdy dzień może być przyjemny (nawet taki, gdy ma się dużo do zrobienia...)

Z dedykacją dla Sandry H., która ostatnio przypomniała mi, jak kilka lat temu wysłałam jej listownie instrukcję na temat skutecznego uczenia się, skserowaną z Victora Gimnazjalisty i chyba jakieś własne porady. Czasem zapominam, że tak długo siedzę w temacie zarządzania czasem!

Zasługujesz na odpoczynek i nagrodę

Jak to, czemu po pierwsze - odpoczynek?! A nagroda? Za co... Przecież jeszcze niczego nie zacząłeś... No właśnie, nic nie zaczynasz, a i tak wchodzisz na Facebooka, szukasz w kuchni ciastek albo idziesz do centrum handlowego zanim zabierzesz się za to, co tak naprawdę powinieneś zrobić... Nie rób tego na początku. Niech ta przyjemność, która chodzi ci po głowie zadziała niczym marchewka na kiju na głodnego osiołka. Zrób to na co masz ochotę, kiedy skończysz najważniejsze sprawy na dany moment.

Jedno zadanie dziennie

Myślisz - tylko jedno, co za porażka. A przecież zdarza się, że przez cały dzień nie robisz nic produktywnego. Zamiast długiej listy, która będzie cię skutecznie odstraszać, zaplanuj sobie Najważniejsze Zadanie (NZ), takie które musi być wykonane właśnie dzisiaj. Możesz do tego dołożyć do kilku Ważnych Zadań (WZ), które powinny być zrobione jak najszybciej, ale nic się nie zawali, jeśli zajmiesz się tym w innym momencie. Jeśli masz dużo do zrobienia lista może się oczywiście wydłużyć, ale i tak postaraj się ustalić priorytety. Najważniejsze i najtrudniejsze zadania najpierw. Na pewno słyszałeś to nie raz. A słyszałeś może o...

20/80

Wykonaj 20% najtrudniejszych zadań, a będziesz miał za sobą 80% pracy.
Zrób 80% bzdur, które trochę poprawią ci samopoczucie, ale wiele nie wniosą, a twoje sprawy posuną się o jakieś 20%.

Określ zadania w czasie

W skali dnia, te 20% za które powinieneś chwycić w pierwszej kolejności to Twoje NZ i WZ. Przeznacz na nie tyle czasu ile potrzebujesz. Nie spiesz się, jeśli nie ma takiej potrzeby. Nie wytwarzaj niepotrzebnej presji. Na zadania o niższym priorytecie przeznacz ograniczoną ilość czasu, np. godzinę lub dwie. Możesz też wyznaczyć godzinę, o której kończysz wszystkie obowiązki i zaczynasz relaks. Przytoczę tutaj, jak wyglądały moje dni w 1 liceum - był to najbardziej udany pod względem organizacji i ocen rok szkolny w moim życiu.

05:30-7:00 - pobudka, zadania których nie zdążyłam zrobić dnia poprzedniego lub granie na komputerze, śniadanie
7:00 - 7.20 - przygotowywanie się do wyjścia
7:30 - wyjście do szkoły
8:00-15:00/16:00 - szkoła (na okienkach odrabianie krótkich zadań domowych, maksymalne wykorzystanie czasu wolnego)
16:00-17:00 - obiad i czas na relaks
17;00-20:00 - wyłączone wszystkie serwisy społecznościowe, maksymalne skupienie na nauce
20:00-22:00 - czas na relaks, gry komputerowe, czytanie, krótki trening

Obojętnie co się działo, o 20:00 zawsze kończyłam odrabiać lekcje. Nawet jeśli zostało mi teoretycznie coś do zrobienia - zajmowałam się tym rano, albo w szkole. Byłam zmotywowana, żeby do 20:00 skończyć wszystko, co musiałam, bo później następował obowiązkowy relaks. Dzięki takiej organizacji rzadko kiedy miałam lekcje do odrabiania w weekend (!) Polecam taki model, szczególnie jeśli ktoś planuje weekendowe wyjazdy. Częścią tego planu jest zasada...

"Zrób to od razu"

Masz krótkie zadanie domowe? Ktoś poprosił cię o sprawdzenie czegoś? Musisz gdzieś zadzwonić? Czemu to ma czekać - zrób to póki pamiętasz, najlepiej nawet tego nie zapisuj. Jeśli możesz zrobić to szybko, niech to nad tobą nie wisi. Idealnie jest robić łatwe zadania tego samego dnia, gdy je dostajesz.

Prowadź kalendarz

Czy to papierowy, czy Google Calendar - to zależy od Ciebie. Google Calendar można edytować zarówno z poziomu smarfona jak i komputera, co jest bardzo wygodne. Natomiast papierowy kalendarz można spersonalizować i wykreślać ręcznie zadania,co daje dużo satysfakcji. Co w nim zapisywać? To twoja sprawa. Możesz ograniczyć się do ważnych terminów i urodzin znajomych, a możesz zapisywać tam wszystkie zadania do zrobienia i swoje pomysły.

Uprzyjemnij codzienność

Jesteś wzrokowcem i musisz się dużo uczyć? Kup kolorowe długopisy albo kredki i odpicuj swoje notatki. Będzie ci się przyjemniej do nich zaglądało. Ciągle pijesz herbatę? Zaopatrz się w różne smaki i zainwestuj w fajny kubek. Dostosuj swoje otoczenie (szczególnie to, gdzie spędzasz najwięcej czasu ucząc się, bądź pracując), tak, żebyś lubił w nim przebywać. Porządek oczywiście też jest ważny, ale nie najważniejszy - niektórzy lepiej odnajdują się w nieco artystycznym nieładzie i nie ma w tym nic złego, dopóki nie przeradza się on w tsunami rzeczy, ubrań, książek i śmieci.

Pamiętaj o swoich celach

Dlaczego się uczysz? Po co pracujesz? Czemu chcesz coś zrobić akurat dzisiaj? Kiedy ci się nie chce - przypomnij sobie, do czego dążysz. Przecież tego chcesz, prawda? Możesz sobie nawet powiesić "przypominajkę" na tablicy korkowej albo na ścianie, jeśli to cię zmotywuje.

Zmień złe nawyki

To trudne i sama walczę z kilkoma. Ale jeśli coś cię denerwuje w twoim zachowaniu, pamiętaj, że jesteś jedyną osobą która może to zmienić. Ciekawą i pomocną aplikacją, szczególnie dla osób lubiących gry jest HabitRPG - aplikacja webowa, dostępna także na smartfony, w której można sobie ustalić własne to-do-list, regularne zadania (codzienne, cotygodniowe) oraz dobre nawyki. Za każde wykonane zadanie dostajemy XP (doświadczenie), a czasem losowe przedmioty. Za zdobyte w grze pieniądze możemy wyposażyć swój avatar bądź zakupić sobie nagrodę w realnym życiu - cenę ustalasz sam, np. ciasteczko za 5 golda. HabitRPG jest dość złożone, są eventy, drużyny... Jeszcze nawet nie obejrzałam wszystkich opcji, ale używam od kilku tygodni i bardzo mi pomaga. Przestałam się spóźniać, więcej się uczę i czytam. Oczywiście łatwo jest w tej grze oszukiwać, ale tak jak w żadnej innej - grasz przede wszystkim dla siebie.



Masz jakieś własne sprawdzone sposoby? Podziel się nimi w komentarzu pod postem, chętnie przeczytam i wypróbuję. :)