piątek, 13 maja 2016

Czy opłaca się uczyć więcej niż 2 języków obcych? Jakie języki warto znać?



... czyli, czy warto być poliglotą.

1 x NIE, jeśli rozważasz to w kontekście pracy u kogoś

Najczęściej spotykane oferty pracy dotyczą specjalisty z jednym lub dwoma językami, przy czym jeden z tych języków to zwykle angielski - służący nie tylko do pracy, ale i do komunikacji wewnątrz firmy. Oczywiście, znajomość każdego kolejnego języka na poziomie komunikatywnym to atut, ale może również okazać się kulą u nogi. Nie zawsze zarobisz więcej, a czasem możesz zostać wykorzystany i pracować za tę samą pensję co reszta, ale używając o jeden język więcej. Taka sytuacja przytrafiła się jednej mojej znajomej.


Jeśli chodzi o zapotrzebowanie na języki europejskie (w zapotrzebowaniu na inne nie mam rozeznania, więc się nie wypowiem), poszukiwani są ludzie znający języki krajów sąsiadujących z Polską (rosyjski, niemiecki, czeski, słowacki - rzadziej ukraiński, białoruski, litewski - w tych krajach i tak każdy zna rosyjski) oraz krajów wysoko rozwiniętych w Europie Zachodniej (francuski, niderlandzki, hiszpański, włoski) i Północnej (duński, fiński, szwedzki, norweski). Jeżeli masz wątpliwości, czy opłaca się uczyć języka, w którym jesteś zakochany, wejdź na pracuj.pl, wpisz ten język w wyszukiwarkę i sprawdź, co wyskoczy. ;)

Najczęściej spotykane są jednak oferty z francuskim i niemieckim!

Jeśli znasz język na który jest zapotrzebowanie, pracodawca jest w stanie ci wybaczyć, że niedomagasz w angielskim. Nie wszystkie prace wymagają też jego znajomości, najczęściej jest używany do komunikacji wewnętrznej w dużych firmach i stąd wymóg, by go znać. Nie bój się złożyć CV, jeśli nie spełniasz DOKŁADNIE WSZYSTKICH wymagań. Spełnienie 3/4 tych najważniejszych wymagań w zupełności wystarczy. Reszty potrzebnych ci umiejętności nauczysz się po drodze.


2 x NIE, jeśli Twoim celem jest perfekcja

Spójrzmy prawdzie w oczy - nawet w swoim własnym języku robimy błędy, a co dopiero w językach obcych. Jeśli chcesz być prawdziwym specjalistą od jakiegoś języka, nauka każdego kolejnego zabiera ci czas na szlifowanie tego pierwszego czy drugiego. Zamiast uczyć się trzeciego języka - szlifuj swoją perełkę oraz nie zaniedbuj angielskiego - bez angielskiego się ginie. A jeśli Twoim pierwszym i najważniejszym językiem obcym jest właśnie angielski? Wtedy możesz poprzestać nawet na jednym języku obcym.

3 x NIE, jeśli nie masz na to ochoty

Po co się zmuszać? Z pewnością znajdzie się coś innego, w czym jesteś dobry. Jeśli myślisz, że fajnie by było jakiś język umieć, ale nauka nie sprawia ci frajdy, to albo zmień metodę, albo daj sobie spokój. Dla chcącego - nic trudnego, ale dla niechcącego... najlepszą radą jest zaprzestanie starań, bo i tak na niewiele się zdadzą.

1 x TAK, jeśli sprawia Ci to frajdę

Osobiście uwielbiam uczyć się języków, przygotowywać sobie plany z tym związane, testować nowe sposoby nauki, no i najbardziej - wypróbowywać swoje umiejętności w realnych sytuacjach. Nauka języków może stać się częścią stylu życia i początkiem fascynujących przygód.

2 x TAK, jeśli kochasz poznawać świat

Nie we wszystkich krajach z łatwością dogadasz się po angielsku. Jeśli jesteś hardkorowym podróżnikiem i chcesz się zapuszczać w coraz to bardziej nieznane rejony, dobrym pomysłem będzie przyswojenie chociaż podstaw języka obowiązującego w kraju, na którego terytorium się wybierasz. A czasem po prostu... możesz wywołać uśmiech na czyjejś twarzy, zamawiając herbatę łamanym norweskim lub rzucając niezgrabne "bonjour". Więc... chyba warto?

3 x TAK, jeśli marzy Ci się bizines o międzynarodowym zasięgu

Oczywiście bycie poliglotą to w tym przypadku nie konieczność, ale może się okazać atutem. Język to coś, dzięki czemu ludzie postrzegają Cię jako bardziej "swojego", może ci zatem otworzyć wiele drzwi. Biznesman (albo bizneswoman) będący jednocześnie poliglotą widzi więcej i ma szerszą perspektywę.

A jakie są według Was za i przeciw? Jestem bardzo ciekawa, bo przykłady na ten temat można mnożyć, a ile ludzi, tyle opinii :D