niedziela, 15 maja 2016

Wyjdź z toksycznego związku: Gdy on decyduje, kto jest "plebsem"

źródło


Zaczyna się cudownie. Poznajesz kogoś wyjątkowego - on nie jest jak inni, chciałoby się powiedzieć - ekscentryk, idywidualista. Bardziej odpycha ludzi, niż ich przyciąga i to napawa cię dumą - on chce być właśnie z tobą, więc musi być w tobie coś wyjątkowego, coś "jego". Sama pewnie nie jesteś przekonana o swojej wartości, dlatego łatwo połykasz haczyk. (Często jest tak, że ta osoba nawet nie próbuje zarzucać przynęty... Nie wszyscy potencjalnie toksyczni mężczyźni działają świadomie. Powiedziałabym nawet, że większość z nich działa instynktownie.)

On powoli odkrywa przed tobą swój świat i okazuje się, że on tak naprawdę częścią ludzi gardzi. Nazywa ich "zwyczajnymi", "normalnymi", albo po prostu tytłuje ich "plebsem". Oczywiście ty, on i garstka znajomych należą do elity. I oczywiście to on decyduje, kto do owej elity się zalicza.

Nie zauważasz w tym z początku nic złego lub traktujesz to z lekkim pobłażaniem. Przecież każdy z nas ocenia innych, dzieli trochę świat na tych lepszych i gorszych, przecież są ci bardziej i mniej inteligentni, ładniejsi i brzydsi, no kurczę, nie da się ukryć. Ale... stopniowo odkrywasz, że jego wrogi stosunek do innych ludzi i wywyższanie się to prawdziwy problem. Dzieląc świat na lepszych i gorszych, zapędza się czasem za daleko. Zamiast mieć otwarty umysł, zamyka się w ciasnych czterech ścianach swoich przykrych, niesprawiedliwych przekonań.

O dziwo, rzadko kiedy okazuje pogardę otwarcie. W kontaktach społecznych bywa powierzchowny, ale jest taktowny. Sprawia wrażenie kulturalnego, miłego... Nikt nie przypuszczałby, jakie poglądy wygłasza, gdy jesteście sam na sam.

Ogranicza siebie. I krzywdzi ciebie.
Jeśli podejmowałaś z nim rozmowę na ten temat, pewnie niewiele dała.

To niestety znak, że musisz uciekać. Oczywiście, jesteś wyjątkowa, niezależnie od tego, czy będziesz należeć do grona"wybrańców" twojego faceta. Znaj swoją wartość, ona nie powinna być zależna od osądów innych. Nigdy nie znajdziesz spokoju, jeśli będziesz szukać aprobaty, by poczuć się ze sobą dobrze. Oczywiście niekoniecznie chodzi o to, by iść pod prąd. Po prostu zajrzyj wgłąb siebie, pomyśl o tym, co w sobie lubisz, co potrafisz i znajdziesz odpowiedź na to, kim jesteś.

Naucz się dostrzegać w sobie i w innych ludziach piękno, a będzie żyło ci się lepiej. Podziały na lepszych i gorszych nie mają sensu. W mojej serii artykułów zwracam się przede wszystkim do dziewczyn i kobiet, ale nie tylko. Czasami także mężczyźni wplątują się w złe związki, między innymi dlatego, że nie wierzą w siebie.

Zapraszam do obejrzenia tego krótkiego wideo. Wzruszyłam się oglądając.



***

Inne artykułu z cyklu "Wyjdź z toksycznego związku":