środa, 8 czerwca 2016

Pasek na dupie: Grzeczna to ja nie byłam (i nie będę)


Przez długi czas miałam najlepsze oceny w klasie, jedną z najwyższych średnich w szkole. Nauka i konkurowanie z innymi sprawiało mi przyjemność, moje życie było nieustanną gonitwą za dobrymi stopniami, miejscami na podium w konkursach, za aprobatą nauczycieli. Pasek na świadectwie? Oczywiście. Przysłowiowy pasek na dupie? No jasne. Nie masz pojęcia, ile razy.


Izolacja

Niestety, przylgnęła do mnie krzywdząca łatka kujona - inne dzieciaki nie pojmowały, że ja po prostu mam frajdę, bo zgarniam darmowe książki, piszą o mnie w gazetach, albo przynajmniej wychodzę na środek sali i dostaję oklaski. O ile w podstawówce dopiero nieśmiało przebąkiwano, że jestem kujonem, o tyle w gimnazjum zostałam z tego wymyślonego powodu odsunięta od grupy. Tak, tak, mój brat przyznał się ostatnio na moim blogu do swojego egocentryzmu - ja też posiadam taką cechę. Staram się jednak z tym walczyć, nie wywyższać i nie uważać za nie wiadomo kogo. Wiem, że moje nieco wybujałe ego nie zapewniło mi dobrej pozycji wśród rówieśników... Ale prawdę mówiąc, nic nie mogło mi jej zapewnić. A na pewno nie bycie sobą (co było najlepszym rozwiązaniem). Czasem ta poprawność mnie hamuje, bo mam coś świetnego do pokazania, ale wstydzę się bezczelnie wyjść i powiedzieć: PATRZCIE, TO JEST ZAGRZEBISTE. I JA TO ZROBIŁAM!

Attitude

Boję się na przykład, że zadzwoni do mnie mama i da mi reprymendę za zachowywanie się jak pępek świata (pozdrawiam, Mamo!) Muszę powiedzieć, że mama odegrała niesamowicie ważną rolę w kształtowaniu się mojej osobowości i kreowaniu wizerunku publicznego (w realu i w internecie). Zwracała mi uwagę na pewne ważne aspekty, dzięki temu mogę dzisiaj powiedzieć o sobie, że mam klasę i trzymam fason. A jak ktoś się nie zgadza, niech zjeżdża. To, że czasem jeszcze chodzę w menelskich ubraniach nie przekreśla klasy, ok? Liczy się attitude.

Wracając do tematu (ech... tak, mama zawsze mi powtarza, że moje dygresje często wpływają negatywnie na przekaz - szczególnie, gdy przekaz to jedno zdanie, a dygresja to jakieś dwadzieścia) - ja wcale nie byłam grzeczna. No kurde. Po prostu rodzice starali się mnie wychować i im się udało, ale we mnie zawsze siedziała przekora. Potrafiłam się poddać zasadom tylko do pewnego poziomu.

Byłam wielokrotnie (i jestem nadal) upominana za brak porządku wokół siebie. Kiedyś w szkole, teraz w pracy. Moje świadectwa z klas I-III wprawiają mnie w bardzo dobry nastrój, bo oprócz kilku akapitów zachwytów nad mądrą dziewczynką pojawiają się niezmiennie 2 obowiązkowe punkty.

Julia ma problemy w utrzymaniem porządku w miejscu pracy. Nie zawsze też potrafi zapanować nad swoimi emocjami.

Gdyby pani K. wiedziała, że postawiła mi psychologiczną diagnozę na całe życie... ;)


Sam jesteś kujon

Ale do sedna, do sedna. Jeśli chodziłeś ze mną do szkoły, pamiętasz mnie - skupioną, wiecznie z ręką w górze. W głowie zatarło ci się jednak, że w podstawówce zaczepiałam gimnazjalistów (tak, chłopaków - matko, czasem nie dowierzam, później - aż do momentu kiedy poznałam Olka, bałam się starszych facetów), na początku szkoły nienawidziłam czytać, nie umiałam ładnie pisać, i nie widziałam nic dziwnego w pisaniu słowa "gura" po swojemu. Do lekcji trzeba było gonić mnie siłą i gdybyś wiedział jaki sztab wyspecjalizowanych i gotowych na wszystko ludzi stał za moim ogarnięciem, to może byś nie powiedział kujon. Może sam nim byłeś, bo nie umiałeś się uczyć tak dobrze i skutecznie jak ja.
Moja babcia, dziadek, mama i tata byli wymagający. Drugie dziecko w domu było malutkie, więc swoje akademickie aspiracje można było skupić na Julii. I cieszę się niezmiernie, bo wszyscy tak o mnie dbali, że miałam łatwy start. Nauczono mnie też, że nie trzeba się uczyć w domu - można w samochodzie, na spacerze w polu, czy w ogrodzie.

Ja pierdolę, piwo i fajki?!

Kiedyś powiedziałam "ja pierdolę", a mama wyjaśniła mi, że pierdolić znaczy uprawiać seks, i że jest to bardzo wulgarne słowo. "Zastanów się, czy chcesz mówić o seksie." Speszyłam się, przestałam.

Nie byłam nudna, nie byłam grzeczna. Byłam bystra i miałam swoje zdanie. Podejmowałam własne decyzje. Nie przeklinałam, bo nie podobało mi się to. Nie piłam, bo wiedziałam, że mojemu młodemu organizmowi to może zaszkodzić. Nie paliłam z tego samego powodu. A przede wszystkim, miałam zezwolenie, żeby pierwszego papierosa spróbować w domu. Do alkoholu też mi specjalnie nikt dostępu nie bronił. Handluj z tym.

Co właściwie o mnie wiedziałeś?

Miałam swoje perypetie, o których nic nie wiedziałeś i wcale nie siedziałam w kółko w domu. Kurde, jak mogłeś wiedzieć, czy siedzę w domu i zakuwam, skoro mieszkałam 4 kilometry od szkoły, w sąsiedniej miejscowości i odwiedzić mnie można było tylko, gdy ktoś podwiózł samochodem? Rozpierała mnie energia. Ktoś kto mnie dobrze zna, wie, że nie usiedzę zbyt długo przy biurku. Work smarter not harder - to była i jest moja dewiza.

Zaraz po szkole najchętniej biegłam na podwórko.
Najbardziej fascynowały mnie przygody i zagadki.
Jak mi się coś nie podobało - wrzeszczałam (ale tylko w domu).
Potrafiłam być zadziorna i złośliwa.
Spędzałam więcej czasu z dorosłymi niż z dziećmi, więc moje skille w pyskowaniu były słabe i nigdy się nie wyrobiłam. Ale to chyba wszystko, co można mi zarzucić.
Byłam świetną dziewczyną, tylko nie mogłam trafić na swoich.

Do tych, co teraz chodzą do szkoły z łatką kujona na plecach:
Nie przejmuj się, jeśli ty też nie możesz.
Nie przejmuj się, jeśli jesteś fantastyczny/a, a mówią o Tobie kujon.
Weź sobie zwizualizuj coś totalnie nudnego i bezsensownego, co będą robić za 5-10 lat.
Wiem, wstrętne, ale oni też są dla Ciebe wstrętni. Poczuj się lepiej. Zrób to.

Przytoczę na zakończenie mój kultowy wierszyk, który dodawał mi otuchy w pierwszej gimnazjum, kiedy to byłam najbardziej nieszczęśliwą i odrzuconą nastolatką na Ziemi (he. he. lol)

Gdy ktoś jest głupi
Mądremu oczy wyłupi
Aby tylko udowodnić
Że mądry to dziwny osobnik
Odmienny, inny, kujon

Przezwiska mądrego w oczy kłują
Ale czas leci i leci
Za pięć lat patrzymy
A głupi zbiera śmieci
Spod nóg mądrzejszego
I co ty na to, kolego?

2006

Witajcie w cyklu PASEK NA DUPIE - o tym, jak niegrzeczni (i sfrustrowani łatką kujona) mogą być dobrzy uczniowie.