niedziela, 19 lutego 2017

Zdalna kontrola PC - tylko dla hakerów?



Kiedy pierwszy raz usłyszałam, że można zdalnie sterować komputerem, byłam przekonana, że takie rozwiązania stosują głównie hackerzy. Nic bardziej mylnego.

Obsługa klienta

Pracownicy obsługi klienta często korzystają z tej technologii, aby łączyć się z komputerami osób zgłaszających problemy. W ten sposób, zamiast tłumaczyć komuś przez telefon pół godziny co gdzie ma wpisać i na co poklikać, można rozwiązać wiele spraw w kilka minut. Jednocześnie klient ma możliwość śledzić nasze ruchy myszką i być może w przyszłości sam spróbuje rozwiązać problem, zanim się skontaktuje. W pierwszej pracy do tego celu używałam TeamViewera.

Pomoc współpracownikom

W drugiej pracy zaczęłam korzystać z Lynca (komunikator - Skype dla biznesu). Można było korzystać z niego zarówno do rozmawiania oraz wideokonferencji się z niektórymi klientami, jak i ze współpracownikami. Ma on również opcję współdzielenia ekranu i zdalnej kontroli. Czasem prościej i szybciej było po prostu komuś coś pokazać, oddając mu kontrolę nad swoją myszką. Wiele razy ktoś mi w ten sposób pomógł, a i ja nieraz rozwiązałam czyiś problem.

Rodzinne pogotowie techniczne

Mój mąż, odkąd wyprowadził się z domu, nie mógłby doraźnie pomagać swoim rodzicom z desktopowymi problemami, ponieważ dzielą ich setki kilometrów. Od kilku lat używa TeamViewera, żeby łączyć się z komputerem w swoim rodzinnym domu. Robi update'y antywirusa, sprawdza czy jest aktywny, czyści cookies i cache w przeglądarce, odinstalowuje niechciane pluginy, pomaga znajdować sterowniki i od razu przerzucić je na pendrive.

Lista linków (darmowe programy)

To tylko kilka przykładowych kontekstów, w których przydaje się zdalna kontrola PC. Jak wiadomo, potrzeba matką wynalazków...



Post napisany w ramach zajęć "Sieciowe środowisko pracy".